Na firmie sprzątającej da się zarobić przyzwoicie, ale kwoty rozjeżdżają się od kilku tysięcy na rękę u solo-sprzątacza do kilkudziesięciu tysięcy przychodu u firmy z ekipą. Ten poradnik rozkłada, z czego składa się zarobek i ile realnie zostaje w kieszeni.
Ile biorą firmy sprzątające
Stawki zależą od regionu i typu usługi, ale orientacyjnie:
- sprzątanie za godzinę: kilkadziesiąt złotych za roboczogodzinę
- sprzątanie biur za metr: od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych za metr, zależnie od standardu
- abonament dla stałego klienta: wyceniany za miesiąc, zwykle taniej za pojedynczą wizytę w zamian za pewność zleceń
To są ceny, które płaci klient. Twój zarobek to dopiero to, co zostaje po odjęciu kosztów.
Co zjada przychód
Zanim policzysz zarobek, odejmij koszty:
- pracownicy to zwykle największa pozycja, licz pełny koszt z ZUS, nie stawkę na rękę
- środki i materiały eksploatacyjne
- dojazdy (paliwo, zużycie auta)
- Twoje obciążenia: ZUS przedsiębiorcy, podatek (przy sprzątaniu popularny jest ryczałt), księgowość
- rezerwa na sprzęt, który się zużywa i psuje
Prosty przykład: solo
Sprzątasz sam, kilka mieszkań i jedno biuro w tygodniu. Przychód rzędu kilku tysięcy miesięcznie jest realny. Po odjęciu środków, dojazdów, ZUS i podatku zostaje Ci pensja porównywalna z etatem, ale z elastycznością i możliwością rozwoju. Na tym etapie największym kosztem jest Twój czas.
Prosty przykład: z ekipą
Zatrudniasz kilka osób i obsługujesz stałe kontrakty B2B. Przychód rośnie do kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie, ale rośnie też koszt, bo pensje z ZUS zjadają większość. Kluczowa staje się marża na pracowniku, czyli różnica między tym, co płaci klient, a tym, co kosztuje Cię godzina pracownika. Jeśli tej marży pilnujesz, skalowanie ma sens. Jeśli nie, więcej zleceń oznacza więcej pracy przy tym samym zarobku.
Od czego zależy, czy zarobisz
- rentowność per klient: który kontrakt realnie zarabia, a który tylko zajmuje ekipę. Bez dokładnego czasu pracy tego nie policzysz
- obłożenie: pracownik stojący między zleceniami to koszt bez przychodu
- ściągalność: faktura wystawiona to nie to samo co pieniądze na koncie, niezapłacone faktury potrafią zjeść marżę
Jak nie zgubić marży
Największy wyciek to godziny liczone z pamięci i brak wiedzy, który klient jest rentowny. Dokładny czas pracy i rozliczenia per zlecenie pokazują to czarno na białym. Jak to ogarnąć, pokazują poradniki o rozliczaniu godzin i grafiku.
Podsumowanie
Zarobek na firmie sprzątającej to nie stawka, którą bierzesz, tylko marża, która zostaje po kosztach. Solo wyciągniesz sensowną pensję, z ekipą zarobisz więcej, ale tylko jeśli pilnujesz marży na pracowniku i wiesz, który klient się opłaca.
Żeby widzieć rentowność każdego klienta czarno na białym, załóż konto w Mopce i przetestuj rozliczenia przez 14 dni za darmo.